środa, 14 sierpnia 2013

Interview w Irlandii

Hej ;) Jak wiecie lub i też nie, w poniedziałek i wtorek byłam na interview :)
W poniedziałek odbyła się rozmowa kwalifikacyjna w Costa Coffe a we wtorek w Hotelu.
Przyznam szczerze, że byłam zupełnie inaczej nastowiona na rozmowe w obcym dla mnie kraju. W weekend przesiedziałam pare dobrych godzin przy laptopie, czytajac przykładowe pytania. Wiele się pojawiło a wiele uszło w niepamięć. 

Poniedziałek.
W mieście byłam już o godzinie 10... Poszłam do banku, pochodziłam po sklepach, na lunch i o godzinie 14 miałam interview w Costa Coffie. Zestresowana udałam się. Powiedziałam tylko "hello" a jedna z dziewczyn w jezyku angielskim "ooo, Ty jestes Klaudia ? Witaj, usiadź tam". No wiec tak poczyniłam i czekałam na managera. Po dosłownie minucie przyszła Pani, usiadła i powiedziała w jezyku polskim (!!!) czy sie nie napije czegos :o W tym momencie zatkało mnie totalnie, ze to była Polka ! Popytała mnie trochę o moje doświadczenie, wady, zalety , co tu robie, jak długo jestem a pozniej krótka rozmowa w jezyku angielskim.
Poszło szybko i miło. Powiedziała mi o jakie dokumenty muszę się ubiegać na przyszłosc gdy bede startować w szerszą branże itp. We wtorek powiedziała że ma inne interview i bedzie dzwonic tylko do osoby, która chce zatrudnic. Wiec czekam.

Wtorek.
Dzień bardzo podobny jak do tego w poniedziałek. O godzinie 14 miałam interview w Hotelu. Hotel bardzo wysoko ceniony, 4 gwiazdkowy, 180 pokoi, basen, spa itp. Co mnie zdziwiło ? Aplikowałam na stanowisko osoby, która za zadanie ma sprzatanie pokoi itp. Na interview spotkałam się z dwiema niemkami i 4 irlandkami. Każda miała krótką rozmowe ok 10min - pytania podobne o wady, zalety, doswiadczenie itp. Po rozmowie każdej z nas, dostałysmy dłuuugaśny test - 50 pytań - gdzie były pytania zamkniete i otwarte, które miały ocenic znajomosc naszego angielskiego. Oczywiscie ja i niemki spojrzałysmy na siebie wzrokiem "wtf" a irlandki zabrały się do pracy... Sądzę, że tutaj nie ma co liczyc, ze przeczytaja do konca moj test a co dopiero ze zadzwonia.


Przyznam szczerze, że obie rozmowy kwalifikacyjne dały mi dużą lekcję na przyszłosc, gdy bede się ubiegac o pracę kto wie, może i tutaj. CV wyglada tu inaczej. Nie dodajemy zdjecia, chyba ze potencjalny pracodawca tego wymaga no i CV moze byc dłuzsze niz na 1 stronę. Ważniejszy tutaj jest Cover Letter, ktory w wiekszosci jest czytany w pierwszej kolejności. Z uprzejmości mojego znajomego - irlandczyka - skorzystałam z jego pomocy i dostałam piękny cover letter :)


Co u mnie ??
1. Odliczam czas do Polski - mniej niż 3 tygodnie - dokładnie 1 sierpnia :)
2. Odkładam kase - ciężko zarobione siano z bycia Au Pair na balety w Polsce - [PROSIMY O     ZACHOWANIE POWAGI]

3. Nadciąga wrzesień a ja jestem w kropce !!!

  • moge aplikować ponownie do Au Pair in America
  • mogę zostać tutaj jako Au Pair i szukać innej pracy później
  • wrócic do Polski i nic nie robić
  • jakieś propozycje ?
Dosłownie teraz jestem w punkcie wyjścia ;) Czekam na Polske teraz, zapewne będe ponownie aplikować do APiA, ale czy w efekcie wybiore rodzinke, tego nie wiem... Z pewnoscia "zaostrze" kręgi poszukiwań i nie zgodzę się na dzieci malutkie... W gre wchodzą dzieci w wieku szkolnym :D No i chciałabym jak już leciec po świetach Bożego Narodzenia... No ale... To narazie tylko plany, zobaczymy jaki będzie tego efekt ;)

18 komentarzy:

  1. Ja mogę Ci poradzić, byś wybrała Amerykę i złożyła papiery do APIA, a jak trafisz gdzieś blisko New Jersey to będę czekać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie zabrałam się za przerabianie listu i wgl... Ale oczywiscie kwestia filmiku to dla mnie tragizm :P Spróbuje, ale w kazdej chwili moge zrezygnować przed znalezieniem rodzinki - i za to plus dla nich :)

      Usuń
    2. A ja znalazłam rodzinkę bez filmiku xD Gdybym miala filmik to bym jej nie znalazla xD

      Usuń
    3. hahaha nadal go nie dodałas przed znalezieniem rodziny ?? BO UMRE :D

      Usuń
  2. Aplikuj jeszcze raz, nic Cie to nie kosztuje:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Walić USA :D
    Dałabym wiele, zeby byc w Europie teraz!

    OdpowiedzUsuń
  4. USA USA USA USA USA USA USA USA

    OdpowiedzUsuń
  5. Dawaj do Hiszpanii zanim wylecisz do USA, zapraszam w okolice Madrytu bo i ja tu będę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym, ale to tak na miesiac-dwa :D

      Usuń
    2. Jak patrzyłam po rodzinkach to są też takie, co szukają na krótko :P
      Ale Irlandii Ci zazdroszczę, od kiedy obejrzałam "zaręczyny po irlandzku" (a było to już jakiś czas temu) to pokochałam ją całym sercem.

      Usuń
  6. wspołczuję. ja przed przjazdem do PL, mialam plany, a jak wrocilam do domu, rodziny, "swojego" życia to wszystko legło w gruzach i jestem w takiej samej kropce. mam nadzieje,ze dobrze zdecydujesz i bedziesz szczesliwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olga !! Ty weź mi lepiej opowiadaj co tam u Ciebie :D Bo czekam i czekam na posta a tam cichosza :( Ty i bycie w kropce, nie lubie tego :(

      Usuń
  7. Cześć!

    Jak pojechałam do Irlandii to też na początku się dziwiłam, że wszędzie Polaków słyszę. Potem już na to uwagi nie zwracałam, w Irlandii są wszędzie :) Jeśli chodzi o moje zdanie to aplikuj do USA, do Irlandii zawsze możesz wrócić, zresztą łatwiej potem gdzieś do Europy jechać niż do Stanów. I wiadomo jak to jest, człowiek pójdzie do normalnej pracy, pozna nowych ludzi, przyjaciół i z czasem będzie co raz bardziej żal gdzieś wyjechać :P Ja teraz miałam aplikację bez filmiku i rodzinkę znalazłam. Nie wiem z jakiej agencji jedziesz, może nie doczytałam ale ja jadę z Gawo, natomiast ta amerykańska agencja to AuPair Care i filmiku nie musiałam mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Irlandie kocham całym sercem i mam nadzieje, ze tutaj wroce :) Jak nie do pracy , to w cleu turystycznym owszem :)
      A aplikacja w APiA czeka na rodzinki :)
      Buziaki !

      Usuń
  8. A ja właśnie wylatuję za 13 dni do Irlandii :) to mój pierwszy wyjazd i mam nadzieję,że to dobry początek :D jednak śledząc blogi często natrafiam się na USA, Hiszpania.. i aż chcę też spróbować :D

    OdpowiedzUsuń