czwartek, 13 czerwca 2013

Co ma być to będzie...

Tak. Tytuł posta jest adekwatny do mojego nastawienia, mętliku myśli i wielu innych spraw.
Od poniedziałku chodzę jak chora, totalnie nie mam się za co zabrać, wychodzę z domu praktycznie na siłę i tyle. Ale reasumując, podchodzę ostatnio do życia bardzo spontanicznie. Nie udało się z wyjazdem do USA, to musi się udać gdzie indziej. Jak mnie tam nie chca, to nie :D (bede się później o to prosić wręcz).

Dzieki Wam za liczne wiadomosci, odzew na fejsiczku i w komentarzach. Ogolnie moja koordynatorka z APiA, która również organizuje wyjazdy Europejskie zaproponowała mi własnie Europe. Pomyślałam, co mi tam, najwyżej się nie uda i tyle.

Dzisiaj mądra Klaudia wzieła się w garść. Aplikacja do wyjazdu w Europie wyglada nieco inaczej. Nie ma tzw. room'u, rodziny widzą moj profil w bazie, natomiast ja ich dopiero wtedy, gdy zdecyduja sie ze mna porozmawiac. Ostatecznie wybrałam Anglię i Irlandię i czekam :)
Dzisiaj nawet zakupiłam bagaż podręczny (uhuuuu) i wpłaciłam pierwszą ratę - 250zł.
Stwierdziłam, że jak wpłacę, to juz nie bedzie odwrotu haha - madra ja raz drugi :D
Koszt całego programu to 600zł plus ubezpieczenie - ok 30 Euro. Z samolotem jest różnie. 
Powinna płacić Au Pair, natomiast czesto płaci rodzina goszcząca.
Zdecydowałam się na rok, natomiast zaznaczyłam mojej koordynatorce, że z chęcią poszukam również rodzinki na 6 miesiecy. Wynagrodzenie jest szałowe - tak, to ironia - 65-80 funciaków na tydzień w zależnosci od ilości godzin. 

Akt desperacki już mi przeszedł, bo miałam załamke i chciałam aplikować do APC, ale jak się wyryczałam, wyciszyłam i wszystko na spokojnie przemyślałam, to stwierdziłam nawet, ze to nie jest głupie wyjście z tym wyjazdem.

1. Nauczę się już języka - zależy mi bardziej na płynnosci w mowie.
2. Zarobie troszkę - wiadomo, ze to nie kokosy, ale będe miała cel - wyjazd do USA i się   zmobilizuje w odkładaniu siana. Może zakupie lepszy sprzet ?
3. Aplikujac ponownie do APiA bedzie wielkim plusem fakt, ze byłam juz Au Pair !
4. Zdobede wiecej doswiadczenie, przez co pozniej potencjalne rodziny w USA beda przychylniej na mnie patrzec.
5. Zwiedze pożadnie jeden kraj Europejski !

Na chwilę obecną czuję, ze tak to miało byc i widocznie taki los jest mi pisany.
Mam nadzieje, ze w lipcu juz wyjade :) Zobaczymy gdzie trafie i jak to bedzie, ale oby chociaz tutaj mi sie udało :)

Klaudia :)))

12 komentarzy:

  1. Bardzo dobrze :) Najważniejsze to jest mieć plan na siebie i go realizować :) Nie ważne gdzie. Chociaz jestem naprawdę zaskoczona z tym Apia. Ale to może i dobrze. Może lepiej że tam nie jedziesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Helloł :D Ja się tam wybiore prędzej czy później :) Teraz tak jak powiedziałam :) Czekam na rodzinki, pakuje się i realizuję się gdzieś indziej :) Tyle, ze serce boli jak się czyta wszystkie obserwowane blogi tylko i wyłacznie o wyjazdach do Stanów :) Muszę pozmieniac trochę tok myślenia i swoj i bloga :D

      Usuń
  2. Ja miałam podobbną sytuację do Twojej, tyle, że rzuciłam pracę-nie do końca z wałsnych chęci:) I stwierdziłam, zę USA nie jest mi w tym roku pisane, ale mogę być AuPair w Europie:) a do USA-za rok. Czułam to samo co TY!:) Bedzie dobrze!
    A jeśli chodzi o Anglię to proponuję szukać na własną rękę-jest lepiej i taniej:)
    Odnośnie biletu, to jak będziesz prowadzic rozmowy to pytaj o to i staraj się aby było Ci dane, bo rodziny Angielskie nie są do tego przyzwyczajone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcialabym szukac na własna reke, ale troszkę się boje. Miasto nie jest mi znane, ludzie oby a w nerwach pewnie nic bym po angielsku nie powiedziała... Zapewne jest lepiej i wgl jesli chodzi o koszta ;) Ale wole nie ryzykować. Może gdybym była bardziej obyta i wgl, to bym próbowała, narazie wole zarobic srednio, ale byc w dobrych rekach :)) A o bilecie bede pamietac ! :) Teraz sa tanie linie lotnicze, wiec nie jest źle chyba ;)

      Usuń
    2. :)) No ja też się bałam i w ogóle takie samo miałam podejście sceptyczne,ale teraz wiem, że niepotrzebnie. Oby Ci szybko poszło z agencją, bo dziewczyny w wielu przypadkach narzekają na "Szybkość", a raczej jej brak :) No nie jest źle, ale jest szczyt sezonu, więc ciut drożej, ale za jakies 80Ł przylecisz:) trzymam kciuki i dawaj znać!:)

      Usuń
    3. No zobaczymy :P Rodzinka spoko się wydaje, bo narazie tylko piszemy. Rozmowa jutro, ale jakos bez strachu. Juz wychodze z załozenia co ma byc to bedzie - DOSŁOWNIE :))

      Usuń
  3. Widzę, że posłuchałaś cioci Nikoli i jedziesz :) :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiesz co ? Na au-pair world szukaj ! Albo przez agencje angielskie, które są darmowe :)
    A z USA nie rezygnuj, w APC też coś znajdziesz! Zwlaszcza, ze jestes do małych dzieciaczkow!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ ja nie rezygnuje z USA :D HELLOŁ MERTI !!!

      Usuń
  5. Jak chcesz na wlasna reke to równiez polecam, pomagałam sio w szukaniu rodzinek jak wyjezdzała:) I naprawde nie jest trudno, zawsze moge Tobie pomóc:) Osobiście polecam kangarooaupair- brak spamu w 100% :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest trudno, bo sama próbowałam, ale jednak pozostaje ten strach, ze jedzie się do rodziny ktorej się nie zna i tez nie wiadomo jak z płatnosciami. Wolę zapłacic agencji 600zł ale wiedziec, ze jade w 100% do kogos i ze nie jest to fake. :)

      Usuń