piątek, 14 czerwca 2013

WHAT A WONDERFULL WORLD !

Tak :) "what a wonderfull wordl"

Tak jak Wam pisałam, ubiegam się o wyjazd w Europie. Są mną zainteresowane dwie rodzinki : Londynska i jedna z okolic Dublina. Dzisiaj dostałam dwie wiadomosci.
Dobrą i złą.
Niestety zła jest taka, że ta Londynska potrzebuje kogos z prawem jazdy, niestety nie spełanim wymogów (21 lat) i jakies inne duperele.
Natomiast z tą Irlandzką mam jutro rozmowe na skype !!! Dzieciaki mają w fajnym wielku : dwie dziewczynki 18 i 3 miesiące. Mieszkają 90km od Dublina. Rodzice są bardzo młodzi - 29 lat ma HM a 34 HD. Ważne jest również to, że szukają oni Au Pair na 
6 miesięcy !!! Fajnie by było gdyby się z nimi udało, bo bez problemowo wrociłabym za pół roku i startowała do USA - bynajmniej taki mam zamiar !
Pracowałabym 36h na tydzien, ale czesto chca oni wychodzic w weekendy , za co bym miala fajnie placone. Wiadomo, ze tak male dzieciaczki szybko chodza spac, zatem no problem.
Okolica (wygooglowana of course) wydaje sie calkiem... Królewska... Miliony zamków, pagórkow, rzek... Mother of God. Wydaje się totalnym zadupiem, natomiast dla osob lubiących zielen i zabytki - strzał w dziesiatkę.
No nic. Oby jutrzejsza rozmowa przebiegła całkiem fajnie i zeby cos z tego było.
Chcą Au Pair na koniec czerwca - tak maja w aplikacji bynajmniej, natomiast ja 1-5 bede 
w Karpaczu. Muszę im delikatnie powiedziec to :D

Uciekam ogarniać sobie jakies stosowne pytanka no i... witaj piąteczku !!!

TRZYMAJCIE TERAZ WSZYSCY KCIUKI!!!

5 komentarzy:

  1. Mam nadzieje, że bada zarabiści :D!!
    Fajnie by było do nich pojechac na 6 miesiecy odrazu byś sobie kogos z usa szukałą :P
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały czas mailu z Christa - mama :D
      Rozmowa jutrooooooo <3

      Usuń
  2. Z tym spaniem to bywa różnie, ja wczoraj zostałam z 3 miesięcznym dzieciaczkiem, teoretycznie miał spać bo był już nakarmiony no ale...się obudził i nici ze spania były :) Pogoda rzeczywiście do kitu, dziś cały dzień padało :/ ale za tydzień wracam do Polski, mam nadzieję, że tam się pogoda poprawi :) Czekam na następną notkę o rozmowie z rodzinką z Irlandii :)

    OdpowiedzUsuń