piątek, 5 lipca 2013

Typowy dzień irlandzki # ludzie # okolica

Hej, haj helloł ! Jestem ! Dzisiaj przeżyłam pierwszy raz dzień sam na sam z chłopakami i przyznam, że zleciał o dziwo szybko, a to pewnie za sprawa pogody i dlatego, że byliśmy dużo na dworze...
Mniej więcej przybliże mój plan dnia :)

Wstaje ok 9 - o 8 chłopacy mają śniadanie, ale po 9 oboje rodziców wychodzi, wiec wstaje przed i w pizamie schodze (pierwszy dzien wstałam na 8 - umaolowana, ubrana etc - glupia ja), ale teraz to schodze w stanie "surowym" :D

Później chłopacy grają na tablecie, latają po domu, bawią się etc - mniej więcej do 11. Później są "zmuszeni" do ubrania się w normalne rzeczy, co owszem zauwazyłam, jest wyczynem i potrafi to trwac ponad godzine. Później idziemy na dwór (trampolina , spacer, rower, park czy plac zabaw)... No jeżeli pogody nie ma, to do lunchu walczymy w domu. Ok 2 lunch. Co mnie zdziwiło? Młodszy chłopiec jest kąpany tylko raz w tygodniu, "bo nie lubi"... O PANIE.

Później wracamy do domu, zabawa ponownie. Ok 16-17 obiad. O 17 planowo koncze prace, ale niekiedy moze to byc po 17, nawet godzina 18 w zaleznosci czy Hostka jedzie na zakupy czy nie, czy ma cos do załatwienia etc. Ale do 18 max :))

Przyznam, że czas spędzony tylko z młodszym dzieckiem jest mniej męczący. Starszy chłopiec stanowczo ma za duzo pomysłów, w tym dużo głupich pomysłów niestety :/
Czekam ino pojdzie do szkoły i będzie dobrze ;)

Później mam free time. Dzisiaj postanowiłam pozwiedzac moja wioche XD
Inaczej tego nazwać nie mogę. Wychodzę z domu, a tam 20 tych samych domow.
Ide dalej, a tam 50 krów. Dalej cmentarz. Dalej plac zabaw. KOSMOS.
Ale ten kosmos jest milutki, czysciutki, idealny ! I cichy !!! Będac w Polsce, mieszkałam w bloku. Widok z mojego okna był na plac zabaw, zatem w czasie letnim, to zdecydowanie szał ciał , a skala dźwieku jest spora... Tutaj jedynie panuje cisza :))

Aydin (3yo), Niall (7yo) i me (wiecznie piękna i młoda :D )


Moje "osiedle" ? Stoi tutaj 28 takich samych domów :))))

Może tutaj tego nie widać, ale z drugiej strony domu mam widok na góry ^^



Piątek czas zacząć ! Dokładnie za 2 miesiące będe już na lotnisku do domciu (tylko na 4 dni) zjezdzam na wesele kuzynki :)) Później nie wiem czy na Święta czy na stałe już.
Po wesele wznowie aplikacje do APiA. Bezapelacyjnie będę szukać tylko rodzin z Cali albo Florydy... Jestem tu 4 dni a pogoda już mnie załamuje !!!!!!!!!

Ten week siedze w domu, może Hosci coś planuja, nie wiem. Wyszłabym już, ale Sara z pobliskiej miejscowości wyjechała do Londynu na week, więc pierwsza impreza już za tydzień :D Już się nie mogę doczekać :D !!! ;)))

19 komentarzy:

  1. Dopiero tutaj zaczęłaś pracę a już planujesz za 4 miesiące ;) I widok na góry też chciała bym mieć ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznie tam! Pozdrawiam (:

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie tez rozbroiły te ich domy jak juz zaczynają budować to kopiuj - wklej :D:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie od tego młodego nieźle rypie jak go kąpia raz w tygodniu hahahaha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mow tak, bo ciekawie jak Twoja familia będzie wygladac :D

      Usuń
    2. hahaha nooo jak się nie beda tez myli to dam znać :D

      Usuń
  5. ale słodkie dzieci!!! i w ogóle imię Niall!!! :D:D:D ahhh!!
    super!!! i jasne aplikuj! nie rezygnuj z usa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam zamiaru z USA rezygnować :) W sumie cieszę się, że jestem teraz tu , bo wiem jak to wyglada no i pozwiedzam, jezyka się naucze etc :D

      Usuń
  6. Z tą kąpielą u nich to chyba taka norma bo jak ja byłam au pair w Irlandii to też kąpali dzieci raz na tydzień. Okolica całkiem przyjemne pomimo, że wszystkie domki takie same :) I do pogody można się przyzwyczaić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To straszne. Mój brat ma dwie córki i każda jest kąpana codziennie i jest to PRZYJEMNOŚĆ dla nich a nie kara... Okolica spoko :D Ide na spacer własnie !

      Usuń
  7. apropo Twojego komentarza u Kasia na blogu, odnosnie ksiażek-hahah moja Hostka rozdarla tylko folie z ksiazki i tyle:D chyba dla niepoznaki,żebym wiedziała że miała ją w rękach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami się zastanawiam, jak Ci ludzie ukonczyli studia... Brzmi to dumnie, ale nie zbyt wiarygodnie :)

      Usuń
  8. To widzę, że masz ręce pełne roboty! Ale zawsze to nowe doświadczenia, nowe miejsca i nowi ludzie - przynajmniej się nie nudzisz! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja na początku chyba nie wiedziała do jakiego domu mam wejść. xD

    OdpowiedzUsuń